Wszelkie prawa zastrzeżone © Mirosław D'ghy Ambroziak



czwartek, 31 marca 2011

Jak oka mgnienie

.
Zima nadchodziła długo. Ociągała się, zawracała, trochę jakby znudzona i zmęczona sobą w tym roku.

Przybyła późno i tylko na chwilkę, na każdym niemal kroku skąpiąc pełni swych wdzięków.

Reykjavik z zazdrością i żalem mógł patrzeć tylko, jak lepią wielkie śnieżne bałwany w dalekiej i mroźnej Unii Europejskiej.

Zadymki na drogach były naprawdę liche. Odbijały tylko echo prawdziwych, wielkich zamieci sprzed lat.

Niezmienny pozostawał jednak brak szacunku do łatwo dostępnej i taniej wody. Na zdjęciu tradycyjne, codzienne spłukiwanie asfaltu wrzątkiem przed jedną z licznych firm oprawiających rybę.

Na największym i najbardziej znanym kąpielisku termalnym o wdzięcznej nazwie Bláa Lónið również dawało się odczuć wyraźny niedosyt. Włosy nijak nie chciały podczas kąpieli zamarzać...

Mimo wszystko jednak zima potrafiła zaczarować. Tym razem subtelnie, w ciepłych promieniach zachodzącego słońca...

Teraz śnieg leży już tylko w wysokich górach, a kalendarzowe lato bieży coraz to żwawszym krokiem. W przydomowych ogródkach podobno już zakwitły krokusy...

Wybrane zdjęcia tradycyjnie można powiększać :)


poniedziałek, 28 marca 2011

Lekcja islandzkiego

.
Karl Smári Hreinsson i jego uczniowie z Ugandy, dla których język islandzki ze swą zawiłą gramatyką i jeszcze trudniejszą chyba wymową, musi stanowić nie lada wyzwanie. Coraz częściej jednak jego znajomość staje się dla wielu imigrantów kluczem do poprawienia standardu życia czy pozostania na Islandii w ogóle.


poniedziałek, 28 lutego 2011

To i owo z szuflady

.
Niewielkie jezioro Grænavatn położone w pobliżu obszaru geotermalnego Krýsuvík to najprawdopodobniej liczący ponad 10 tysięcy lat wulkaniczny krater.

Krýsuvík jest terenem bardzo aktywnym sejsmicznie. Ostatniej nocy naliczono tu ponad 200 wstrząsów dochodzących do 3,7 w skali Richtera.

Stary most na rzece Hvítá. Zmierzch na granicy interioru.

Gorące źródła z elektrownią geotermalną w tle. Półwysep Reykjanes.

Dzikie gęsi. Seltjarnarnes.


czwartek, 13 stycznia 2011

Vestfirðir - wspomnienie lata

.
Najprawdziwsza biała plaża z widokiem na kąpiące się dzieci w zatoce Breiðafjörður. Jak na Islandię to bardzo rzadki obrazek, nawet latem.

Wiatr i rdza. Okolice Patreksfjörður.

Bíldudalur - jedna z większych miejscowości na obszarze Fiordów Zachodnich. Obecnie liczy około 170 mieszkańców.

Kleifabúi - kamienny człowiek wzniesiony w 1947 roku w górach Kleifaheiði przez budowniczych lokalnej drogi. Najbardziej wyrafinowana forma przydrożnego kamiennego kopca, jaką dotychczas na Islandii widziałem.

Droga przez Vestfirðir- długa, wyboista, kręta... i niekiedy naprawdę niebezpieczna.

Látrabjarg - najbardziej na zachód wysunięty kraniec Europy. W wysokiej na prawie 500 metrów ścianie 14-sto kilometrowego klifu gniazdują miliony ptaków.

Nurzyki, maskonury, alki... no i oczywiście mewy.

Specjalne znaki drogowe informują o zasięgu telefonii komórkowej. W rzeczywistości nie ogranicza się on wyłącznie do oznaczonych stref. Bywa, że zadzwonić można również z niektórych zakątków interioru.

Na jednej z wielu opuszczonych farm...

Malowniczy Dynjandi - największy wodospad Fiordów Zachodnich.

Hrafnseyri. Miejsce urodzin Jóna Sigurðssona - islandzkiego patrioty, naukowca i działacza niepodległościowego. To właśnie w 133 rocznicę jego narodzin 17 czerwca 1944 roku Islandia proklamowała swą niepodległość.

Wszechobecny bezruch i cisza.

Wjazd do tunelu łączącego Ísafjörður, Flateyri i Suðureyri. Do 1995 roku przez większą część zimy społeczności tych dwóch ostatnich osad rybackich skazane były na niemal całkowitą izolację.

9120 metrów drogi wyciętej w bazalcie. Jej trzykilometrowy odcinek wiodący od podziemnego skrzyżowania do Suðureyri ma szerokość ledwie jednego samochodu i mijanki w wykutych zatoczkach co kilkaset metrów. Niezapomniane przeżycie.

Przedpołudnie na rynku w Ísafjörður. To największe, liczące ok. 4000 mieszkańców miasto Fiordów Zachodnich, prawa miejskie otrzymało w 1786 roku.

Dom w Ísafjörður. I tutaj czas zwalnia tak, jakby się chciał zatrzymać...

Okolice Ögur.Pełny ekra

Hornstranðir - północno-zachodnia część Vestfirðir z lodowcem Drangajökull. Ludzie, którzy próbowali się tu osiedlić, wynieśli się stąd na dobre w latach 50-tych XX wieku. Dziś to dzikie pustkowie, po którym można się przemieszczać już tylko na piechotę.

Wszystkie zdjęcia można powiększyć :)


poniedziałek, 10 stycznia 2011

Zamiast fajerwerków

.
Niewiele brakowało, a naprawdę nie było by na co patrzeć...

Na początku XX wieku bezduszni brytyjscy deweloperzy planowali zamienić to urocze miejsce w zbiornik retencyjny i tamę na potrzeby mającej powstać elektrowni wodnej. Jednak dzięki uporowi córki właściciela terenu Sigríður Tómasdóttir (1874 - 1957), która przez wiele lat odpierała ataki namolnych inwestorów m.in. maszerując boso do Reykjaviku z petycją do rządu czy też grożąc samobójczą śmiercią w odmętach rzeki Hvítá, udało się ocalić Gullfoss - obecnie jeden z najbardziej malowniczych i popularnych wodospadów Islandii.
Sigríður stoczyła wiele potyczek, nierzadko przegranych, ale całą batalię wygrała. Takiego właśnie zdecydowania, konsekwencji w dążeniu do celu, no i z pewnością również pewnej dozy szczęścia, życzyłbym w Nowym Roku sobie, jak i wszystkim czytelnikom tego bloga :)


wtorek, 28 grudnia 2010

Pieczyste ubogich

.
Rjupa czyli inaczej pardwa była najczęściej podawanym bożonarodzeniowym daniem w domach tych, których nie było stać na baraninę czy koninę. Dziś jest mięsem raczej ekskluzywnym, jakie znaleźć można na półkach lepszych sklepów gdzieś pomiędzy kangurem a zebrą...

Na ogół wyluzowana i nie przejmująca się zbytnio ludzką obecnością, powinna być dla potencjalnego smakosza-amatora raczej łatwym łupem. Polecam :)

sobota, 27 listopada 2010

Reykjavík o zmierzchu

.
Nad panoramą miasta góruje 75 metrowa wieża kościoła Hallgrímskirkja - najwyższego i zarazem najdłużej wznoszonego (1945 - 1986) budynku Reykjavíku. Światełka w oddali to położone za fiordem Hvalfjörður miasteczko Akranes, do którego można dotrzeć na skróty sześciokilometrowym, podmorskim tunelem.

Jeden z licznych obiektów, położonego w pobliżu krajowego portu lotniczego, stołecznego uniwersytetu Háskóli Íslands. Na horyzoncie huta aluminium w Straumsvík i stożek wygasłego wulkanu Kellir.

Zdjęcia tradycyjnie można powiększyć :)

wtorek, 9 listopada 2010

Dynjandi

.
Dynjandi, nazywany również Fjallafoss, jest czwartym co do wielkości wodospadem Islandii, a jednocześnie największym na obszarze Fiordów Zachodnich.

Stumetrowa ściana wody niemal pozwala się dotknąć...

... i po pokonaniu kilku mniejszych kaskad z wdziękiem uchodzi przez Arnarfjordur do Morza Grenlandzkiego.

Ps. Pod wodospadem można spędzić niezapomnianą noc na bezpłatnym polu namiotowym.


poniedziałek, 25 października 2010

Chłód

.
Pierwszy śnieg. Krajowa jedynka w górach na wschód od Reykjaviku.

W późnym słońcu niedzielnego popołudnia. Bezlistna jarzębina w Garðabær.

Na Austurvöllur po dwóch latach znów pojawił się gniewny tłum. Okno w budynku parlamentu.

niedziela, 25 lipca 2010

Djúpavík

.
Droga w kierunku Hornstrandir. Ta opuszczona przez ludzi część Fiordów Zachodnich znana jest z dużych ilości wyrzucanego na brzeg drewna.

Niebrzydki widok na zatokę Veiðileisa...

Nisko sunące obłoki i Morze Grenlandzkie w oddali.

Djúpavík. Porzucona baza połowu i przetwórstwa śledzi.

Teraz mieszkają tu w sezonie jedynie nieliczni letnicy...